all systems operational +48 697 610 212
Techniczne · [2026-06-17]

Migracja z VMware po Broadcom — Proxmox, Hyper-V czy chmura?

Po przejęciu VMware przez Broadcom odnowienia podrożały kilkukrotnie. Porównujemy kierunki migracji — Proxmox VE, Hyper-V, oVirt i chmurę.

VMWARE · PROXMOX · HYPER-V · WIRTUALIZACJA · MIGRACJA

Po przejęciu VMware przez Broadcom świat wirtualizacji zrobił się nerwowy. Koniec licencji wieczystych, sprzedaż w pakietach subskrypcyjnych, wyższe progi wejścia — dla wielu firm odnowienie kosztuje teraz kilka razy więcej niż rok wcześniej, przy tym samym środowisku. Pytanie „czy schodzić z VMware” zamieniło się w „dokąd i jak”.

Nie ma jednej dobrej odpowiedzi. Jest kilka kierunków, a wybór zależy od tego, co macie, jak pracujecie i ile realnie płacicie. Poniżej cztery najczęstsze cele migracji i kiedy każdy z nich ma sens.

TL;DR

  • Proxmox VE — najczęstszy następca on-premise; tani, otwarty, z opcją wsparcia producenta
  • Hyper-V — naturalny wybór, gdy firma stoi na Microsofcie i Windows Server
  • oVirt / OLVM — otwarta platforma dla większych środowisk, bliska logice vSphere
  • Chmura (Azure, AWS) — gdy chcecie zejść z własnego sprzętu, a nie tylko zmienić hypervisor
  • Najpierw policz — migracja ma sens, gdy zwraca się w rozsądnym czasie, nie „z zasady”

Zacznij od rachunku, nie od wyboru platformy

Najczęstszy błąd to wybór nowej platformy, zanim ktokolwiek policzył, ile naprawdę kosztuje pozostanie. Zanim zaczniemy migrację, zestawiamy trzy liczby: koszt odnowienia VMware, koszt jednorazowej migracji i koszt utrzymania alternatywy przez kilka lat. Dopiero z tym obrazem wiadomo, czy gra jest warta świeczki — i jak szybko się zwróci.

Czasem wniosek jest taki, że przy świeżo opłaconej umowie i mocnej integracji z narzędziami VMware migracja po prostu się nie spina. Mówimy to wprost — nie zarabiamy na przekonywaniu do projektu, który nie ma sensu.

Proxmox VE — domyślny następca on-premise

To kierunek, który wybiera dziś najwięcej firm schodzących z VMware. Proxmox opiera się o sprawdzone, otwarte komponenty: KVM do wirtualizacji, LXC do kontenerów, Ceph albo ZFS do storage. Daje klastrowanie, migrację maszyn na żywo, wbudowany backup i czytelny interfejs.

Dla kogo: środowiska on-premise, które chcą zostać on-premise, obciąć koszt licencji i nie boją się platformy spoza wielkiej trójki. Z subskrypcją wsparcia producenta Proxmox spokojnie obsługuje produkcję — pod warunkiem, że klaster, storage i backup są dobrze zaprojektowane od początku.

Hyper-V — gdy żyjecie w świecie Microsoftu

Jeśli firma stoi na Windows Server, Active Directory i licencjach Microsoft, Hyper-V bywa najtańszą drogą: hypervisor jest częścią systemu, integruje się z Failover Clustering i znanymi narzędziami administracyjnymi. Licencje załatwia się w modelu CSP, a zespół często już zna ekosystem.

Dla kogo: organizacje z silnym fundamentem Microsoft, gdzie dołożenie kolejnej, obcej platformy byłoby krokiem wstecz.

oVirt i chmura — dwa bieguny

oVirt (oraz komercyjny OLVM) to otwarta platforma bliska logice vSphere — sensowna dla większych środowisk, które chcą zostać on-premise, ale potrzebują czegoś bardziej „enterprise” niż Proxmox.

Chmura (Azure, AWS) to inna decyzja: nie zmieniacie hypervisora, tylko schodzicie z własnego sprzętu. Ma sens, gdy obciążenia są zmienne, planujecie wymianę serwerowni albo i tak idziecie w stronę usług chmurowych. Często najlepszy okazuje się model hybrydowy — stałe obciążenia lokalnie, elastyczne w chmurze.

Jak przeprowadzić migrację bez utraty nerwów

Niezależnie od celu kolejność jest podobna: audyt środowiska vSphere, projekt docelowy, migracja maszyn etapami (najpierw mniej krytyczne, na końcu produkcja) i świeży backup przed każdym ruchem. Centralny backup i disaster recovery w środowisku z kilkoma hypervisorami opisaliśmy w osobnym case study o Veeam w multi-hypervisor.


Dostaliście nowy cennik VMware i zastanawiacie się, czy da się taniej? Zobacz, jak prowadzimy migracje z VMware albo umów bezpłatną konsultację — policzymy odnowienie obok kosztu migracji i powiemy uczciwie, czy to się spina.

Chcesz to samo u siebie?

Napisz do nas — pierwsza konsultacja jest bezpłatna.

Darmowa konsultacja